sobota, 17 maja 2014

Dzień pierwszy.

17.05.2014r.

Jeśli to czytasz to możesz mi pomóc albo bardziej zniszczyć.

Jestem taka popieprzona. Jak mam lubić siebie jak moja własna matka mnie nienawidzi. Ignoruje mnie, kiedy coś opowiadam,kiedy się wysilam - ona mnie zbywa. Ale gdy mój brat jest w pobliżu - to co innego. Miłość i życzliwość bije na kilometr. Nie winie jego. Tylko mama jest złą aktorką. Myśli, że nie widzę różnicy ???
Widzę. Sporą.
Na początku myślałam, że jestem tylko zazdrosna, bo starsze rodzeństwo tak chyba ma.
Niestety.
Inni członkowie rodziny też zauważyli. Przyznali mi rację.
Czemu to tak boli ?? Boże,prosze pomoż mi.

Bóg mi nie pomaga. On też mnie ignoruje. Jak wszyscy.
Nikt nie wie, co przeżywam.
Nikt nie wie o cięciach na brzuchu i udach.
Nikt nie wie ile razy patrzę w lustro mówiąc - Jesteś obrzydliwa.
Nikt nigdy się nie dowie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz